Dobry film na wakacje? Chyba mógłbym coś polecić...
The Way, Way Back, czyli Najlepsze najgorsze wakacje (swoją drogą trafny polski tytuł) to historia nastoletniego introwertyka, który wraz ze swoją patchworkową rodziną trafia do kurortu - raju dla ludzi w średnim wieku, choć niekoniecznie dla tych dopiero wkraczających w dorosłość. To, co zapowiada się nie najlepiej, nie musi być jednak wcale takie złe. A może musi?
Steve Carell w zaskakująco nieśmiesznej (to atut!) roli, świetne Toni Collette, Allison Janney i rozbrajający Sam Rockwell w komedii obyczajowej twórców „Spadkobierców” (Oscar za scenariusz) to
pozytywne zaskoczenie w powodzi nudnawych dramatów i prymitywnych
komedii. Dobre, nie tylko latem.
