Data 11 września 2002 roku dla większości ludzi może
kojarzyć się co najwyżej z rocznicą zamachów terrorystycznych w Nowym Jorku. Dla
Marie Fredriksson ten dzień to początek jej osobistego dramatu. Wokalistka
Roxette zemdlała w swoim domu i w ataku epilepsji uderzyła się w głowę.
Diagnoza lekarzy była bezlitosna: guz mózgu, rak. Te słowa powiązane z osobą Fredriksson
zelektryzowały opinię publiczną. Wieść błyskawicznie obiegła świat, a dramat
piosenkarki śledziły media na całym świecie. Działo się to w przeddzień wydania
kompilacji The Ballad Hits i The Pop Hits mających zakończyć pewien
rozdział w karierze Roxette. Teraz wydawało się, że dramat Marie przypieczętuje
działalność duetu na zawsze. Jak potoczyły się dalsze losy zespołu?
Posłuchajcie.
Wydaniu siostrzanych płyt The Ballad Hits (2002) i The Pop Hits (2003) – prezentujących odpowiednio najlepsze wolne i szybkie
kompozycje duetu – miała towarzyszyć trasa koncertowa w ramach symfonicznego cyklu
Night of the Proms. Po serii koncertów Per i Marie chcieli na jakiś czas odpocząć
od Roxette i zająć się własnymi projektami. Choroba Fredriksson pokrzyżowała
plany wokalistki i wyłączyła ją z życia publicznego na kilka lat poświęconych na
męczące chemio- i radioterapie po operacji usunięcia guza, a następnie na długotrwałą
rekonwalescencję. Marie prawie kompletnie straciła wzrok w prawym oku, musiała
na nowo uczyć się czytać, pisać, liczyć. Do tego doszły problemy z poruszaniem
i trudności w nauce nowych rzeczy.
Roxette A Thing About You (The Ballad Hits)
Do tworzenia muzyki Fredriksson wróciła w roku 2004, wydając pełen
bólu i cierpienia, ale także nadziei album The
Change. W tekstach wielu piosenek napisanych przez wokalistkę i jej męża
słychać echa mijających miesięcy. Muzycznie płyta różni się diametralnie od
dokonań Roxette. Jest bardziej surowa w brzmieniu, słychać na niej także inspiracje
rythm and bluesem.
Marie Fredriksson Bad Moon (The Change)
W tym czasie Per Gessle nie próżnował i rozpoczął najbardziej
płodny twórczo okres w życiu. W latach 2003 – 2005 wydał 3 albumy, o których
krótko poniżej.
Szwedzkojęzyczny Mazarin
(2003) jest jednym z najlepszych dokonań Pera. Gessle prawie zupełnie
zrezygnował na tej płycie z elektroniki coraz częściej goszczącej w piosenkach Roxette. Album, który wypełniają piękne proste melodie
i wysmakowane popowe aranżacje został doceniony zarówno przez krytyków, jak i
przez słuchaczy, którzy zapewnili mu w Szwecji pięciokrotną platynę. Nagrany
rok później ze swoim starym bandem Gyllene Tider album Finn 5 fel! to kontynuacja gitarowo-popowej stylistyki zespołu.
„Chłopaki” ruszyły w trasę po koncertową po ojczyźnie sprzedając prawie pół
miliona biletów. Niezły wyczyn jak na 9,5-milionowy naród. W 2005 roku Per
stworzył tym razem anglojęzyczny projekt o nazwie Son of a Plumber i nagrał album
pod tym samym tytułem. Na dwupłytowym wydawnictwie znalazły się utwory
inspirowane muzyką popową i rockową przełomu lat 60. i 70. Son of a Plumber
kontynuował trend rezygnacji z elektroniki i zanurzenia się w surowej gitarowej
muzyce zakończony wydanym w 2007 roku albumie En händig man.
Son of a Plumber Jo-Anna Says (Son of a Plumber)
A w roku 2006 duet Roxette powrócił.
Na chwilę. Marie i Per nagrali wspólnie dwie piosenki na
kolejną składankę największych hitów przygotowaną z okazji 20-lecia istnienia
zespołu. Wydawnictwo pod długim tytułem A Collection of Roxette Hits: Their 20 Greatest Songs! zawierało 18
największych przebojów duetu i dwie nowe kompozycje: dynamiczną One Wish i balladową Reveal. Pierwsza z nich została
zilustrowana teledyskiem autorstwa Jonasa Åkerlunda. W klipie pojawiają się fragmenty starych teledysków duetu. Fani zespołu otrzymali też
specjalne wydawnictwo o nazwie The Rox
Box, na który składały się cztery CD z wybranymi piosenkami Roxette (w tym
wersje demo) i dwie DVD zawierające wszystkie teledyski duetu i koncert MTV
Unplugged z 1993 roku. Do tego pięknie ilustrowana książka przedstawiająca historię
zespołu. Tak się świętuje 20-lecie!
Roxette One Wish (A Collection of Roxette Hits: Their 20 Greatest Songs!)
Powrót Roxette nie spotkał się jednak z zainteresowaniem
szerszej publiczności. Tak naprawdę mało kto o nim słyszał. Nie był to zresztą powrót
na dobre; miał on raczej symboliczny charakter. Nic nie zapowiadało, że Marie będzie
w stanie znowu stać się częścią wyczerpującego psychicznie i fizycznie świata
show-businessu. Nie po tym, co przeszła.
W tej sytuacji Gessle kontynuował solową karierę, nie
zwalniając tempa. Tęsknota za klimatem piosenek Roxette wróciła u Pera w 2009
roku. Artysta wydał wtedy anglojęzyczną płytę Party Crasher, która z powodzeniem mogłaby zostać zaliczona do
dyskografii Roxette, gdyby nie brak wokalu Marie. Tworząc ten album, Gessle
próbował uchwycić klimat współczesnej muzyki popowej. Z różnym rezultatem:
płyta jest dość nierówna, chociaż nie brakuje na niej przyzwoitych numerów.
Bez charakterystycznego wokalu Fredriksson Party Crasher nie miał szans na
powodzenie poza granicami Szwecji, jednak mimo to Per chciał wyruszyć na
podbój Europy, a przy okazji dobrze się zabawić. Muzycznie. I wyruszył, dając
serię klubowych koncertów, między innymi w warszawskiej Stodole. Piosenki
wybrane na trasę to mix utworów Roxette i anglojęzycznych kawałków Pera. Wszystko
w rockowych aranżacjach. Próbkę energetycznych występów z "Party Crasher Tour" możecie
usłyszeć i zobaczyć w nagraniu z Warszawy:
Per Gessle C'Mon / Are You An Old Hippie, Sir? (Gessle Over Europe, Warszawa 22.04.2009)
Na dwóch europejskich koncertach Pera jako gość specjalny
pojawiła się Marie... Ale o tym w kolejnym odcinku.
Tymczasem zachęcam do lektury (i wysłuchania) poprzedniego odcinka.
A jeśli jesteś tu nowy, zapraszam do pierwszego odcinka.
