Niektóre utwory uzależniają. "Sail" jest jednym z nich.
Być może ani tytuł piosenki, ani nazwa wykonawcy
(AWOLNATION) nic Wam nie mówią, ale utwór na pewno kojarzycie z reklam
telewizyjnych (m.in. BMW, wp.pl) czy z melancholijnego coveru w
wykonaniu Macy Gray.
Singiel z tym utworem został wydany 4 stycznia 2011 roku i zrobił zawrotną karierę za oceanem, utrzymując się na liście Billboard Hot 100 przez 79 tygodni – niemal najdłużej w historii tej listy (rekord 87 tygodni należy do piosenki „Radioactive” Imagine Dragons).
Singiel z tym utworem został wydany 4 stycznia 2011 roku i zrobił zawrotną karierę za oceanem, utrzymując się na liście Billboard Hot 100 przez 79 tygodni – niemal najdłużej w historii tej listy (rekord 87 tygodni należy do piosenki „Radioactive” Imagine Dragons).
(Wiem, że powyższy teledysk do „Sail” jest nieoficjalny, ale ten jest… ładniejszy ;))
Piosenka to niebanalna, niepokojąca, choć jednocześnie
łatwo wpadająca w ucho i przyjemnie drążąca mózg przez wiele tygodni od
pierwszego usłyszenia (tak przynajmniej było w moim przypadku). Zresztą sam album „Megalithic Symphony”, z którego pochodzi „Sail”,
jest dobrem, które warto wysłuchać w całości. Zawiera interesujący mix
popowych melodii, soczystej elektroniki i rockowej agresji.
W tej
wybuchowej mieszance warto wyróżnić głos Awola (czyli Aarona Bruno) –
wokalisty i mózgu zespołu: miejscami delikatny, miejscami ostry jak
żyletka w rękach golarza - sadysty. Talent Awola można było wcześniej
poznać w innych formacjach, z których najbardziej znaną jest Under the
Influence of Giants, z kilkoma przebojami na koncie.
Jak widzicie, macie trochę materiału do nadrobienia... Miłego słuchania!
