Lubicie "Nagą Broń"? To jest lepsze! I nasze, polskie.
Od kilku miesięcy śledzę dokonania Grupy Filmowej Darwin
- zespołu dwudziestokilkulatków tworzących krótkie filmy komediowe;
własnym sumptem, ale bynajmniej nie po amatorsku. Profesjonalizm „widać,
słychać i czuć” w każdym detalu - scenariusz, realizacja, aktorstwo
(przede wszystkim Marka i Janka stanowiących trzon Grupy) oraz brak
wszelkich hamulców owocują rozrywką na najwyższym poziomie. I bólem
mięśni brzucha.
Na szczególną uwagę zasługuję seria „Wielkie
konflikty”, ale dzisiaj polecam dwuczęściową parodię filmów o Bondzie,
czyli „Agenta 700”. Miód!
Część 1: „Śmierć za późno nadejdzie przedwczoraj!”
Część 2: „Jutro niestety umarło pojutrze”
